Posty: 23. Prywatna droga w nowym planie zagospodarowania. W tym roku gmina przystąpiła do sporządzenia MPZ mojej miejscowości. W najbliższym czasie plan będzie wyłożony publicznie. Według planu przez część działki (która obecnie jest rolną ale będzie budowlaną - jest to działka wujka) ma przechodzić droga gminna zaznaczona
planu zagospodarowania przestrzennego, W. 1 – wartość 1 m. 2. nieruchomości przed uchwaleniem lub zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, S – stawka procentowa określona w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Do przepisów regulujących sposób sporządzania operatu szacunkowego oraz
Zmiana tekstowa planu miejscowego „Pilska-2” w Szczecinku, obejmuje zmianę tekstu uuchwały Nr XXIV/220/2016 Rady Miasta Szczecinek z dnia 16 maja 2016 r. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Pilska-2" w Szczecinku (Dz. Urz. Woj. Zachodniopomorskiego z 2019 r. poz. 594) w zakresie § 23 pkt 3 lit. c. Zmiana planu
zmianami; zwaną w skrócie „zmiana planu”. 2. Zmiana planu dotyczy obszaru, którego granice zostały określone na załączniku graficznym nr 1 do Uchwały Nr XXVII/225/2021 Rady Gminy Lubień z dnia 29 kwietnia 2021r. w sprawie: przystąpienia do sporządzenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy Lubień
Wideoszkolenie PCC Poland skierowane do przedstawicieli starostw powiatowych, urzędów miast i gmin: wydziałów planowania przestrzennego, architektury, urbanistyki i budownictwa. Prezydent podpisał nowelę ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym! Podczas wideoszkolenia prowadzonego przez pracownika urzędu miasta uzyskają
W celu realizacji powyższego założenia zmieniona została hierarchia aktów planowania przestrzennego. Przede wszystkim ustawa zmieniająca nałożyła na gminy obowiązek obligatoryjnego sporządzenia strategii rozwoju gminy, co stanowi etap reformy planowania i zagospodarowania przestrzennego zapisanej w Krajowym Planie Odbudowy i Zwiększania Odporności. Do momentu wejścia w życie
hEAgd. Jaki wniosek należy złożyć w sprawie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego? W przypadku zmiany planu pierwszym krokiem jest złożenie wniosku w sprawie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Na marginesie należy wskazać, iż procedura zmiany planu może zostać zainicjowana również z własnej inicjatywy przez radę miasta/radę gminy. Wniosek o sporządzenie lub zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego powinien zawierać: imię i nazwisko lub nazwę wnioskodawcy oraz jego adres, przedmiot i zakres wnioskowanej zmiany, określenie nieruchomości (lub opis terenu), których dotyczy wniosek, kserokopię lub wyrys z aktualnej mapy ewidencyjnej lub zasadniczej z oznaczeniem nieruchomości, której dotyczy wniosek. Wniosek kieruje się do wójta/burmistrza/prezydenta miasta, który prowadzi rejestr planów miejscowych oraz wniosków o ich sporządzenie lub zmianę, gromadzi materiały z nimi związane oraz odpowiada za przechowywanie ich oryginałów, w tym również uchylonych i nieobowiązujących (art. 31 ust. 1 ustawy). Wniosek nie podlega opłacie skarbowej. Jak wniosek jest rozpatrywany? Do rozpatrzenia wniosku nie stosuje się przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego – gdyż ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie odsyła w tym zakresie do Wniosek taki nie jest zatem wnioskiem w indywidualnej sprawie w rozumieniu kpa., a ma on jedynie charakter postulatywny. Rozpatrzenie takiego wniosku nie jest więc określone żadnym terminem. Jeżeli wójt/burmistrz/prezydent miasta uzna zmianę planu miejscowego za konieczną wykonuje analizy dotyczące zasadności przystąpienia do sporządzenia planu i stopnia zgodności przewidywanych rozwiązań z ustaleniami studium, przygotowuje materiały geodezyjne do opracowania planu oraz ustala niezbędny zakres prac planistycznych(art. 14 ust. 5 ustawy), następnie kieruje do rady miasta/rady gminy wniosek o podjęcie uchwały o przystąpieniu do zmiany planu (art. 14 ust. 4 ustawy). Po rozpoznaniu wniosku rada miasta/rada gminy podejmuje uchwałę o przystąpieniu do zmiany miejscowego planu zagospodarowania częścią uchwały, o której mowa wyżej jest załącznik graficzny przedstawiający granice obszaru objętego projektem planu (art. 14 ust. 1 i 2). Niezależnie od powyższego wójt/burmistrz/prezydent miasta dokonuje oceny aktualności studium oraz planu podstawie wniosków o sporządzenie, bądź zmianę planu miejscowego wójt/burmistrz/prezydent miasta dokonuje analizy zmian w zagospodarowaniu przestrzennym gminy, ocenia postępy w opracowywaniu planów miejscowych i opracowuje wieloletnie programy ich sporządzania w nawiązaniu do ustaleń studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, dalej studium. Wyniki analiz przekazywane są radzie miasta/radzie gminy przynajmniej raz w czasie jej kadencji (art. 32 ustawy). Procedura niniejsza może również doprowadzić do zmiany planu miejscowego. Jak gmina przystępuje do zmiany planu? Wójt, burmistrz albo prezydent miasta, po podjęciu przez radę gminy uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu miejscowego, kolejno: ogłasza w prasie miejscowej oraz przez obwieszczenie, a także w sposób zwyczajowo przyjęty w danej miejscowości, o podjęciu uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu, określając formę, miejsce i termin składania wniosków do planu, nie krótszy niż 21 dni od dnia ogłoszenia; zawiadamia, na piśmie, o podjęciu uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu instytucje i organy właściwe do uzgadniania i opiniowania planu; rozpatruje wnioski, o których mowa w pkt 1, w terminie nie dłuższym niż 21 dni od dnia upływu terminu ich składania; sporządza projekt planu miejscowego wraz z prognozą oddziaływania na środowisko, uwzględniając ustalenia studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy; sporządza prognozę skutków finansowych uchwalenia planu miejscowego, z uwzględnieniem art. 36 ustawy; uzyskuje opinie o projekcie planu: gminnej lub innej właściwej, w rozumieniu art. 8 ustawy, komisji urbanistyczno-architektonicznej, wójtów, burmistrzów gmin albo prezydentów miast, graniczącychz obszarem objętym planem, w zakresie rozmieszczenia inwestycji celu publicznego o znaczeniu lokalnym; Projekt uzgadniany jest także z: wojewodą, zarządem województwa, zarządem powiatu w zakresie odpowiednich zadań rządowych i samorządowych, właściwym wojewódzkim konserwatorem zabytków, organami właściwymi do uzgadniania projektu planu na podstawie przepisów odrębnych, właściwym zarządcą drogi, jeżeli sposób zagospodarowania gruntów przyległych do pasa drogowego lub zmiana tego sposobu mogą mieć wpływ na ruch drogowy lub samą drogę, właściwymi organami wojskowymi, ochrony granic oraz bezpieczeństwa państwa, dyrektorem właściwego urzędu morskiego w zakresie zagospodarowania pasa technicznego, pasa ochronnego oraz morskich portów i przystani, właściwym organem nadzoru górniczego w zakresie zagospodarowania terenów górniczych, właściwym organem administracji geologicznej w zakresie terenów zagrożonych osuwaniem się mas ziemnych, ministrem właściwym do spraw zdrowia w zakresie zagospodarowania obszarów ochrony uzdrowiskowej; Po uzgodnieniach wójt, burmistrz albo prezydent miasta: uzyskuje zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych na cele nierolnicze i nieleśne; wprowadza zmiany wynikające z uzyskanych opinii i dokonanych uzgodnień; ogłasza(w prasie miejscowej oraz przez obwieszczenie, a także w sposób zwyczajowo przyjęty w danej miejscowości) o wyłożeniu projektu planu do publicznego wglądu na co najmniej 7 dni przed dniem wyłożeniai wykłada ten projekt wraz z prognozą oddziaływania na środowisko do publicznego wglądu na okres co najmniej 21 dni oraz organizuje w tym czasie dyskusję publiczną nad przyjętymi w projekcie planu rozwiązaniami; wyznacza w powyższym ogłoszeniu termin, w którym osoby fizyczne i prawne oraz jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej mogą wnosić uwagi dotyczące projektu planu, nie krótszy niż 14 dni od dnia zakończenia okresu wyłożenia planu; rozpatruje uwagiw terminie nie dłuższym niż 21 dni od dnia upływu terminu ich składania; wprowadza zmiany do projektu planu miejscowegowynikające z rozpatrzenia uwag, a następnie w niezbędnym zakresie ponawia uzgodnienia; przedstawia radzie gminy projekt planu miejscowegowraz z listą nieuwzględnionych uwag (art. 17 ustawy). Jak rozpatruje się uwagi dotyczące planu miejscowego? Uwagi do projektu planu miejscowego może wnieść każdy, kto kwestionuje ustalenia przyjęte w projekcie planu, wyłożonym do publicznego wglądu. Uwagi do projektu planu należy wnieść na piśmie w terminie wyznaczonym w ogłoszeniuo wyłożeniu projektu planu do publicznego wglądu. Jako wniesione na piśmie uznaje się również uwagi wniesione w postaci elektronicznej opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu (art. 18 ustawy). Rozpatrzenie uwag następuje w dwóch odrębnych jest ich rozpoznanie i uwzględnienie, bądź nieuwzględnienie przez wójta/burmistrza/prezydenta miasta podczas procedury tworzenia projektu planu miejscowego. Uwagi nieuwzględnione przez wójta/burmistrza/prezydenta miasta przesyłane są radzie miasta/radzie gminy wraz z projektem planu miejscowego. Rada może zdecydować o uwzględnieniu uprzednio odrzuconych uwag przez wójta/burmistrza/prezydenta miasta i nakazać mu powtórzenie ww. procedury w odniesieniu do zmian wynikających z uwzględnionych przez Radę uwag. Wskazaną wyżej procedurę przystępowania do zmiany planu miejscowego przeprowadza się niemal od początku również w razie, gdy rada stwierdzi konieczność dokonania zmian w przedstawionym do uchwalenia projekcie planu miejscowego. Na tym etapie rada może nakazać także dokonanie zmian sprzecznych z uprzednio uwzględnionymi przez wójta/burmistrza/prezydenta miasta uwagami. Jak uchwalane są zmiany do miejscowego planu? Plan miejscowy uchwala rada, po stwierdzeniu jego zgodności z ustaleniami studium, rozstrzygając jednocześnie o sposobie rozpatrzenia uwag do projektu planu oraz sposobie realizacji, zapisanych w planie, inwestycji z zakresu infrastruktury technicznej, które należą do zadań własnych gminy, oraz zasadach ich finansowania, zgodnie z przepisami o finansach tekstowa planu stanowi treść uchwały, zaś część graficzna oraz wymagane rozstrzygnięcia stanowią załączniki do uchwały. Następnie wójt/burmistrz albo prezydent miasta przedstawia wojewodzie uchwałę, o której mowa wyżej, wraz z załącznikami oraz dokumentacją prac planistycznych w celu oceny ich zgodności z przepisami prawnymi (art. 20 ustawy). Jeżeli wojewoda uzna, iż uchwała jest niezgodna z prawem stwierdza, w terminie 30 dni od jej doręczenia, jej nieważność. W przypadku nieistotnego naruszenia prawa organ nadzoru nie stwierdza nieważności uchwały lub zarządzenia, ograniczając się do wskazania, iż uchwałę lub zarządzenie wydano z naruszeniem prawa (art. 91 ustawy o samorządzie gminnym). Na stwierdzenie nieważności uchwały przez wojewodę gmina może wnieść skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego (art. 98 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym). Uchwała rady w sprawie uchwalenia/zmiany planu miejscowego obowiązuje od dnia wejścia w życie w niej określonego, jednak nie wcześniej niż po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia w dzienniku urzędowym województwa. Uchwała ta podlega również publikacji na stronie internetowej gminy (art. 29 ustawy). Co, jeśli w wyniku zmiany miejscowego planu nastąpił wzrost wartości nieruchomości? Zmiana planu miejscowego w zakresie zniesienia przewidzianych w nim ograniczeń kubaturowych, bądź zwiększenie łącznej powierzchni zabudowanej, może wpłynąć na wzrost wartości działek objętych planem. Jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą wartość nieruchomości wzrosła, a właściciel lub użytkownik wieczysty zbywa tę nieruchomość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta pobiera jednorazową opłatę ustaloną w tym planie, określoną w stosunku procentowym do wzrostu wartości nieruchomości. Opłata ta jest dochodem własnym gminy. Wysokość opłaty nie może być wyższa niż 30 % wzrostu wartości nieruchomości (art. 36 ust. 3 ustawy). Wysokość opłaty ustala się na dzień jej sprzedaży. Obniżenie oraz wzrost wartości nieruchomości stanowią różnicę między wartością nieruchomości określoną przy uwzględnieniu przeznaczenia terenu obowiązującego po uchwaleniu lub zmianie planu miejscowego a jej wartością, określoną przy uwzględnieniu przeznaczenia terenu, obowiązującego przed zmianą tego planu, lub faktycznego sposobu wykorzystywania nieruchomości przed jego uchwaleniem. Roszczenie to przysługuje gminie w okresie 5 lat od dnia, w którym plan miejscowy albo jego zmiana stały się obowiązujące (art. 37 ustawy). Podstawa prawna: Ustawa z dnia z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. 2003 r., Nr 80, poz. 717, ze zm.) Artykuł zaktualizowany:13 maja 2020
Po reformie gminy będą mogły sprawniej i elastyczniej wprowadzać i zmieniać plany miejscowe. Realnie plan będzie można uchwalić nawet w osiem miesięcy – zapowiada w rozmowie z piątkową "Rz" Piotr Uściński, wiceminister rozwoju. Wiceminister rozwoju przyznaje w "Rz", że chciałby, aby reforma planowania i zagospodarowania przestrzennego weszła w życie w I kwartale 2023 r. "To możliwe, bo już w III kwartale br. ustawą zajmie się Sejm. Część przepisów dotyczących pełnej cyfryzacji wejdzie w życie w 2026 r." - dodaje. "Ustawa zmieni to, że będzie nam zwyczajnie łatwiej. Ludzie nie rozumieją, dlaczego tak długo trwają procedury planistyczne, dlaczego gmina przez lata prowadzi postępowania, by zmienić plan miejscowy lub ustanowić go dla danego obszaru. To się właśnie zmieni: gminy będą mogły sprawniej i elastyczniej wprowadzać i zmieniać plany miejscowe. Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego wyznaczają tereny przewidziane pod zabudowę np. jednorodzinną, na tych terenach będzie łatwiej wybudować dom niż dotychczas" - podkreśla. Jednocześnie - mówi w "Rz" Uściński - planowanie umożliwia ochronę wielu gruntów przed niepożądaną lub niechcianą przez samorząd czy społeczność lokalną zabudową. "Kowalski będzie przede wszystkim bardziej świadomy podejmowanych zmian. Rozszerzona partycypacja społeczna umożliwi wszystkim aktywny udział w tworzeniu aktów planowania, również dzięki cyfryzacji. Część korzyści ma perspektywę długoterminową, a więc przyszłe inwestycje będą mogły być realizowane z uwzględnieniem standardów urbanistycznych, co oznaczać może łatwiejszy dostęp do infrastruktury społecznej, np. parku czy szkoły" - dodaje. Wiceminister zapowiada, że zaproponowane zastąpienie studium zagospodarowania przestrzennego planem ogólnym, czyli dokumentem o krótkiej liście ustaleń, oraz zmiany w procedurze opracowania wszystkich aktów planowania przestrzennego znacząco skrócą czas oczekiwania potencjalnych inwestorów na możliwość lokalizowania planowanych inwestycji. "Plan ogólny będzie aktem prawa miejscowego, z którym będą musiały być zgodne zarówno plany miejscowe, jak i decyzje o warunkach zabudowy - system w końcu będzie spójny. Zabiegały o to szczególnie samorządy. Plan ogólny będzie bardzo syntetycznym dokumentem, dlatego jego sporządzenie będzie trwało krócej niż opracowanie studium. W aktualnej wersji przepisów zakładamy jedno wyłożenie planu zamiast kilku, z zachowaniem szerszych konsultacji społecznych, tak aby każdy zainteresowany był poinformowany o nowych planach" - wskazuje. "Będzie to możliwe dzięki zastosowaniu różnych metod konsultacji i zaangażowaniu jak największej liczby osób. Oczywiście mamy jeszcze kwestie związane na przykład z uzgodnieniami, ale tak to przygotowaliśmy w ramach reformy, że realnie nawet w osiem miesięcy będzie można uchwalić plan miejscowy" - dodaje. Uściński podkreśla, że równolegle będzie można procedować oba plany: ogólny i miejscowy. "To zmiana w stosunku do obecnej sytuacji, w której zazwyczaj najpierw latami procedujemy studium, a potem latami plan. W ten sposób zarządzanie przestrzenią będzie szybsze" - wskazuje. Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Wiceminister rozwoju Anna Kornecka w rozmowie z PAP wyjaśniła w jaki sposób rząd chce sfinansować koszty reformy planowania przestrzennego, o której ministerstwo poinformowało w ubiegłym tygodniu. Kornecka przypomniała, że koszt całej reformy to ok. 5 mld zł, z czego prawie 1 mld będzie pochodzić z Krajowego Planu Odbudowy. „Są to środki bezzwrotne. Środki należy wydać do 2026 r." - zaznaczyła. Wiceszefowa MRPiT dodała, że reforma planowania przestrzennego i jej wdrożenie zostało zapisane w projekcie KPO w części "odporność i konkurencyjność gospodarki". Środki KPO są przeznaczone na realizowanie reform i wspieranie inwestycji. Proponowane przez MRPiT zmiany przyczynią się do wzmocnienia odporności i konkurencyjności naszej gospodarki po kryzysie wywołanym że 175 mln zł przewidziano na opracowanie strategii rozwoju gminy oraz gminnych programów rewitalizacji, co pozwoli finansować sporządzenie ok. 1750 takich dokumentów. Natomiast na przekształcenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego "w plan zabudowy i zintegrowane programy inwestycyjne" planuje się, by trafiło 465 mln zł, co daje średnio 8 tys. na jeden przekształcany plan miejscowy. "Kolejne 12 mln zł chcielibyśmy przeznaczyć na studia podyplomowe dla urbanistów oraz osób, które chciałyby rozpocząć pracę w tym zawodzie" - dodała. Wiceminister podkreśliła, że reforma ma być też odpowiedzią na problemy, z jakimi mierzą się współczesne samorządy: suburbanizacja, wyrównywanie zabudowy czy miejskie wyspy ciepła, które powstają w wyniku zbyt intensywnej zabudowy" - wyjaśniła Kornecka. Zwróciła uwagę, że np. "wyeliminowanie tzw. betonozy, polegającej na zagospodarowaniu każdej możliwej przestrzeni, poprzez jej zabudowę, z pominięciem inwestycji w „błękitną” i „zieloną” infrastrukturę, pozwoli na obniżenie temperatury w miastach i zapewni naturalną retencję wód opadowych". Wskazała też na istotną rolę tzw. korytarzy przewietrzeniowych - pozostawienie określonych terenów miejskich jako niezabudowane, "by poprawić jakość powietrza i komfort życia w mieście". "Problem obecnego systemu polega na tym, że studium, w którym te korytarze są zazwyczaj chronione, nie zabezpiecza terenów w skuteczny sposób" - wskazała. Według niej zabudowa jest bowiem na tych terenach dalej możliwa, na podstawie decyzji o warunkach zabudowy. "Istnieją całe osiedla, również na terenie Warszawy, które powstały na terenach wskazanych wprost jako korytarze przewietrzeniowe" - zauważyła. Zdaniem Korneckiej plany miejscowe powinny też wskazywać tereny, w których miasto chce się rozwijać, a dana gmina przewidywałaby inwestycje mieszkaniowe czy przemysłowe. "Brakuje myślenia proinwestycyjnego w ramach obecnego planowania przestrzennego" - oceniła. Najczęściej plany mają „charakter zakazujący", co powoduje, że są z powodzeniem zaskarżane. W efekcie teren, który miał być chroniony, taką ochronę traci i "ponownie jest narażony na to, że będzie zabudowany". Jak powiedziała, standardy urbanistyczne, które będą częścią reformy planowania przestrzennego, wprowadzają mechanizm ograniczający wydawanie decyzji lokalizacyjnych dla terenów niedostosowanych do potrzeb przyszłych mieszkańców, albo "nakazujący zapewnienie na danym terenie dostęp do zieleni, usług, przedszkola, żłobka, szkoły czy określoną dostępność komunikacyjną". W ocenie wiceminister gminy powinny zacząć myśleć przyszłościowo. "Z mieszkań, wokół których nie będzie np. zieleni, ludzie będą się wyprowadzać, co doprowadzi do wzrostu suburbanizacji i wyludniania się miast. Również pandemia pokazała, jak bardzo potrzebujemy przestrzeni, terenów rekreacyjnych w pobliżu domu" - powiedziała. Dodała, że do MRPiT docierają postulaty różnych środowisk dot. zmiany reguł planowania i zagospodarowania przestrzennego. Domagają się ochrony terenów jeszcze niezabudowanych, prostszych reguł ochrony mienia, przywrócenia estetyki przestrzeni czy "impulsu do uwolnienia atrakcyjnych gruntów do uzupełnienia istniejącej zabudowy". Wokół tych zagadnień skoncentrowane są prace nad reformą - zapewniła. Zgodnie z dokumentem opracowanym przez MRPiT, planowana reforma przewiduje dwustopniowy hierarchiczny system planowania, oparty na podstawowych dokumentach planistycznych: planie ogólnym i planie zabudowy. Plan ogólny ma stanowić schemat zagospodarowania przestrzeni, a jego ustalenia miałyby być wiążące dla planu zabudowy. Plan zabudowy byłby uzupełniony o tzw. zintegrowany projekt inwestycyjny (ZPI) oraz decyzję lokalizacyjną (DL). ZPI i DL mają uzupełniać system "w zakresie obszarów i inwestycji, dla których kształtowanie warunków inwestycyjnych nie będzie wymagało uchwalania planu zabudowy". Resort zakłada, że plan zabudowy, który będzie następcą obecnego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, będzie oparty o wytyczne wynikające z planu ogólnego. Zmodyfikowany ma być też jego zakres. Przepisy dot. wydawania decyzji lokalizacyjnej mają służyć "uzupełnianiu zabudowy na obszarach o ukształtowanej strukturze funkcjonalno-przestrzennej (tzw. brownfields), a nie kształtowaniu tych struktur i ekspansji zabudowy na tereny niezagospodarowane (tzw. greenfields)". Rdzeniem ZPI ma być umowa urbanistyczna zawierana między gminą a inwestorem, w której "formalizowane będą wzajemne oczekiwania, prawa i obowiązki oraz podział ról w całym procesie". maja/ mp
26-02-2006 05:44 #1 Paweł Sałagaj Guest zmiana planu zagospodarowania przestrzennego Witam Zwracam się z prośbą do wszystkich którzy swoją radą mogą mi pomóc w uzyskaniu zmiany planu zagospodarowania przestrzennego mojej działki. Moja działka jest działką leśną o niewielkiej powierzchni Gminie powiedziano mi że w zasadzie nie ma żadnych przeciwskazań poza tym że nie zmienia się planu dla tak małej powierzchni,mogą to zrobić gdy wystąpi o to moja sąsiadka która dom ma oddalony od mojej działki o 50m ale jej działka jest dużo większ, ona jednak zmianą nie jest zainteresowana. Z góry dziękuje za pomoc Paweł Sałagaj 26-02-2006 21:40 #2 ELITA FORUM (min. 1000) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!! Bez zmiany planu się nie obejdzie. Opory w gminie wynikają z tego, że jest to trwająca spory czas procedura (inicjowana i kończona uchwałami rady gminy), w dodatku pociągająca za sobą koszty (np. wynagrodzenia dla specjalisty od sporządzanian mpzp). Spróbuj przekonać sąsiadkę, że po zmianie planu nie musi ona nic na swojej działce zmieniać (no chyba, że gmina zaplanuje u niej np. jakąś drogę - ale wtedy masz na bank, że zmiany zablokuje). Powiedz jej, że plan wprowadzi tylko możliwość zabudowy, a nie przymus zbudowania przez nią (kolejnego) domu. 27-02-2006 07:53 #3 Paweł Sałagaj Guest 27-02-2006 08:18 #4 ELITA FORUM (min. 1000) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!! 1. O opłaty musisz się dowiedzieć w gminie (wykonawca z reguły jest wyłaniany w przetargu lub w innej formie zamówienia publicznego). 2. Sąsiadka będzie mogła zgłaszać uwagi do przygotowanego planu (w procedurze jego przygotowywania i uchwalania). 3. Moim zdaniem samo "przekwalifikowanie" terenu w planie nie pociąga za sobą zwiększenia podatków - spróbuj potwierdzić to w gminie, ale tak jest na prawie 100 proc. 21-01-2007 13:20 #5 WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania witam, My też chcemy sie starać o zmianę w planie zagospodarwowania przestrzennego, niejednoktotnie nie mamy jeszcze kupionego projektu a jedynie jego potencjalny zarys. Czy mozna wystosować wniosek do gminy o odstępstwo od planu bez konkretnego projektu wyszczegolniając ktore punkty nam nie pasują? Nie chemy wydawać pieniązków na projekt który może i tak zostać odrzucony bo warunków nam nie zmienią! Pozdrawiam Satch 21-01-2007 22:12 #6 ELITA FORUM (min. 1000) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!! Wg mojej wiedzy nie ma czegoś takiego jak zgoda "na odstępstwa od planu". Jedyną możliwą drogą jest zmiana MPZP. 23-05-2007 22:44 #7 WITAJ, czytaj i pytaj... :) 25-05-2007 22:57 #8 ELITA FORUM (min. 1000) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!! Zmartwię Cię. Nie ma 100 procentowo pewnej metody na zmuszenie samorządu - wójta/burmistrza/prezydenta i radnych (a wcześniej urzędników do podjęcia jakichkolwiek działań) do zmian w planie. I nie ma reguły: argumenty racjonalne mogą okazać sie nieskuteczne, poboczne i mało merytoryczne czasami skutkują. Uchwalanie planu i jego zmiana, w szczególności przyjęte rozwiązania planistyczne, to decyzja polityczna. Jeśli ma ona więcej wspólnego z racjonalnie prowadzoną polityką przestrzenną to dobrze, jeśli z prozaiczną polityką na szczeblu lokalnym - gorzej (ale tak bardzo często bywa). Spróbuj przeanalizować argumentację strony "urzędowej". Jeśli przedstawiają jakieś w miarę sensowne argumenty - możecie dojść do jakichś ustaleń (niekoniecznie w całości spełniających Twoje oczekiwania). Jeśli argumentacja jest w stylu "nie bo nie", to czarno widzę wszelkie dyskusje. A co do doświadczeń. Nie znajdziesz zbyt wielu forumowiczów, którzy pozytywnie załatwili swoje problemy. Zmiana planu trwa i trwa, a wcześniej są przecież jeszcze zabiegi o to, by rada zajęła się tematem. To trwa latami (dwa, a może jeszcze dłużej?). 11-01-2011 15:42 #9 nieprzekraczalna linia zabudowy -odległość od drogi gminnej witam, podciągam wątek,trochę czasu minęło, może komuś udała się zmiana w PZP? mój plan twierdzi,że budynek może być usytuowany min. 6 metrów od drogi i jest to nieprzekraczalna linia zabudowy. Obecnie stoi 8 m od drogi,a chcę dobudowac garaż z tej strony. Droga gminna to przerost formy nad treścią, ma ok. 50 m długości, szeroka na jedno auto,jest to leśna dróżka, ślepa, zakończona działką leśną, nigdy nie odśnieżana, stanowi dojazd do łącznie 4-ch posesji, z czego 1 to letniskowa działka, dwie całoroczne a 4 lesna porośnięta lasem,bez żadnej zabudowy. Wg gminy (dzisaij dzwoniłam) droga jest na działce nr x, czy to coś zmienia? te 6 m odległości od takiej dróżki niweczy moje plany rozbudowy domu, zwłaszcza,żę chcę tam garaż dobudowac, a nie salon. czy ktoś wie, jakie są szanse na zmianę tego warunku (głupawego w tym przypadku) w MPZP? 11-01-2011 16:19 #10 REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!!FORUMOWA DOBRA DUSZA I POMOCNA DŁOŃFORUMOWICZ WIELKI SERCEM niestety, nie widuję już tu Oskara, ale może..... Z tego, co wiem, to zmienę planu jest sens zaczynać, jeżeli komuś jeszcze coś doskwiera. Czyli w grupie siła. Ale z drugiej strony ludzie sa temu bardzo niechętni, bo a nuż urzednikowi wpadnie do glowy przy okazji poszerzyć ich ulicę albo zrobić drogę przez środek działki.... No i od podjęcia uchwały o przygotowaniu nowego planu nie są wydawane pozwolenia na budowę (nikomu) a to może trwać i trwać. Szczególnie, jak ktoś do sądu pójdzie, to już całymi latami.... 11-01-2011 20:16 #11 FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Chciałem sprostować. Zawieszenie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę po rozpoczęciu procedury sporządzenia planu można dokonać tylko na okres 9 miesięcy od daty złożenia wniosku o pozwolenie na budowę (lub WZ w przypadku jego braku). Można. Nie trzeba. Można dalej wydawać pozwolenia w oparciu o obowiązujący MPZP, nie traci on mocy z chwilą przystąpienia do sporządzania nowego planu. Gdy urzędnik się uprze i zawiesi postępowanie na 9 miesięcy to i tak po tym czasie musi wydać pozwolenie na budowę (lub WZ w przypadku braku planu). Plan miejscowy sporządza się typowo w przeciągu 2-3lat. Aktualnie jest możliwość wystąpienia o zmianę fragmentu planu (jeśli zmiana ta jest niewielka) lub można przystąpić do sporządzania planu tylko dla niewielkiego fragmentu starego obowiązującego MPZP. Owszem można zebrać większą ilość osób i uzasadnić wniosek ale później rada gminy musi przegłosować zasadność przystąpienia do sporządzenia planu. Być może nawet nie będzie chciała zająć się sprawą ze względu na duży koszt sporządzenia MPZP. Plan można też sfinansować prywatnie ale jego wygląd wcale nie musi odpowiadać naszym widzimisie! MZPZ musi być wyłożony do publicznego wglądu, a każdy obywatel będzie mógł złożyć uwagę do takiego przebiegu linii zabudowy. Każdą taką uwagę trzeba będzie przegłosować przez radę dzielnicy. Jeśli masz sąsiadów, którym nie pasuje Twoja chęć zabudowy to będą pisać masę uwag. Należy pamiętać, że MPZP ustalił jakąś szerokość w liniach rozgraniczających dla tej drogi. Minimum zgodnie z rozp. w spr. war. techn. to 10 metrów dla drogi publicznej. Droga publiczna (w odróżnieniu od drogi wewnętrznej) to taka, którą musi zajmować się gmina. Więc oświetlenie, utwardzenie, odśnieżenie jezdni powinna wykonywać gmina. To że na dzień dzisiejszy jest to wąski pasek terenu nie oznacza, że w MPZP nie określono szerszych linii rozgraniczających a także dalszego jej przebiegu. Należy się zastanowić co powie urbanista na taki wysunięty garaż jeśli reszta budynków stoi w jednej linii zabudowy a nawet jeśli innych budynków jest brak. Może dojść do wniosku, że wprowadzi nieład w zabudowie i nie zgodzi się na zmianę linii zabudowy. Jesteś pewny, że w obowiązującym MPZP jest to faktycznie droga o długości 50 metrów, która w tymże planie (nie w terenie) kończy się zawrotką i nie przebiega dalej? Ostatnio edytowane przez crab ; 11-01-2011 o 20:24 12-01-2011 09:54 #12 REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!!FORUMOWA DOBRA DUSZA I POMOCNA DŁOŃFORUMOWICZ WIELKI SERCEM Napisał crab Chciałem sprostować. Zawieszenie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę po rozpoczęciu procedury sporządzenia planu można dokonać tylko na okres 9 miesięcy od daty złożenia wniosku o pozwolenie na budowę (lub WZ w przypadku jego braku). Można. Nie trzeba. Można dalej wydawać pozwolenia w oparciu o obowiązujący MPZP, nie traci on mocy z chwilą przystąpienia do sporządzania nowego planu. Gdy urzędnik się uprze i zawiesi postępowanie na 9 miesięcy to i tak po tym czasie musi wydać pozwolenie na budowę (lub WZ w przypadku braku planu). Bardzo dobrze, że prostujesz, bo ja nie z tej branży. ja tylko jestem praktykiem walczącym przez rok (o, ponad 9 msc na pewno) o wydanie pozwolenia, bo plan był ale go zawiesił sąd (ktoś zaskarżył) a urzędnicy brak wydawania pozwoleń tłumaczyli faktem, że planu nie ma (był i nie ma), ale obowiązuje nadal uchwała o przystąpieniu do opracowywania planu, więc nie mogą wydawać nawet WZ. 12-01-2011 16:00 #13 Napisał crab Należy się zastanowić co powie urbanista na taki wysunięty garaż jeśli reszta budynków stoi w jednej linii zabudowy a nawet jeśli innych budynków jest brak. Może dojść do wniosku, że wprowadzi nieład w zabudowie i nie zgodzi się na zmianę linii zabudowy. Jesteś pewny, że w obowiązującym MPZP jest to faktycznie droga o długości 50 metrów, która w tymże planie (nie w terenie) kończy się zawrotką i nie przebiega dalej? garaż nie byłby wysunięty, byłby zlicowany z frontem domu, poza tym nie ma innych budynków na sasiednich działkach, a te które są, stoją najrózniejszych pozycjach i liniach zabudowy i jakoś nikomu to póki co nie przeszkadzało. jest to działka narożna między dwoam drogami wewnętrznymi, z których akurat jedna jest dojazdowa do 4-ch działek, w tym mojej, sąsiada i dwóch niezamieszkałych. Jej długośc wynosi max 50 metrów, ponieważ ciągnie się przez całą długość mojego ogrodzenia, którego jest 35 m i jeszcze może + 5 metrów dalej, czyli nawet nie ma 50 m długości. Najprawdopodbniej została wydzielona z dwóch działek, mojej i sąsiada z naprzeciwka, wczoraj widziałam to na mapie geodezyjnej. ta "droga" nie kończy się zawrotką, nie ma takiej technicznej możliwości trzeba wyjeżdząć tyłem, ni ema jak zawrócić Jest ślepa,ponieważ dochodzi do działki leśnej,niezamieszkałej, i na tym koniec. WG mnie nazywanie jej drogą gminną to kpina, a już te 6 m nieprzekraczalnej linii zabudowa to już przesada, ponieważ "droga" prowadzi tylko do 4 posesji, jak napisałam wyżej i kończy się w lesie(na czyjejś działce). 25-01-2011 11:37 #14 WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania Witam, mam podobny problem, ale w sumie inny. Odziedziczyłem działkę. W gminie jest obowiązujący mpzp. Działka jest działką budowlaną, ale prawie przez jej środek w mpzp przebiega droga. Droga nie jest wydzieloną działką - całość jest moja. Z drogi czasami korzystali ludzie skracając sobie kilkaset metrów drogę do domów. Nie chcę likwidować tej drogi, ale chciałem ją przesunąć w planie o kilkanaście metrów do granicy działki - będzie nawet lepiej, wszystko w granicach mojej działki. Słyszałem gdzieś, że możliwe są małe zmiany w planie bez konieczności przechodzenia całej procedury. Przesunięcie tej drogi było by z punktu widzenia planu zupełnie neutralne, a mnie dało by większe pole manewru jeśli chodzi o lokalizację domu. Pozdrawiam i dziękuję za ew. odpowiedź 07-11-2015 10:28 #15 WITAJ, czytaj i pytaj... :) Witam, ja również mam podobny problem. Zakupiliśmy z mężem działkę już niedługo bedziemy zaczynać budowe ale plan zagospodarowani przewiduje oczyszczalnie ekologiczną aoczywwiście nasza wieś nie ma jeszcze kanalizaji i nie wiadomo kiedy będzie ona zrobiona. Niestety by zrobić oczyszczalnie gleba musi spełniać pewne warunki a nasza ich nie spełnia teraz jest problem bo gmina nie wie co zobić w tym przypadku bo nie mają żadnego planu B dla osób takich jak my. Wiec pomyślałam że można by zmienić jednostkowy plan zagospodarowania abyśmy mogli wybudować szambo, niestety nie moge znaleść jakiegoś sensownego wniosu aby złożyć go w gminie. Może miał ktoś podobna sytuacje? I jak ona została rozwiązana? Tagi dla tego tematu Uprawnienia Nie możesz zakładać nowych tematów Nie możesz pisać wiadomości Nie możesz dodawać załączników Nie możesz edytować swoich postów BB Code jest aktywny(e) Emotikony są aktywny(e) [IMG] kod jest aktywny(e) [VIDEO] code is aktywny(e) HTML kod jest wyłączony Zasady na forum
Rząd zmienia podejście do wiatraków. Podczas dzisiejszego posiedzenia przyjęto kluczową ustawę. Podczas dzisiejszego posiedzenia rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. W projekcie pojawiła się propozycja, by nowa elektrownia wiatrowa mogła być lokowana wyłącznie na podstawie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). Czym jest zasada 10H? Projekt noweli zakłada utrzymanie generalnej zasady 10H, zgodnie z którą odległość nowej elektrowni wiatrowej od istniejącego budynku mieszkalnego nie może być mniejsza niż 10-krotność wysokości planowanej elektrowni wiatrowej. Odległość ta – jak zaznaczają autorzy projektu – może zostać wyjątkowo zmieniona przez gminę w ramach uchwalanego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wyznaczona przez Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego odległość nie będzie mogła być mniejsza niż 500 metrów. – Rada ministrów przed chwilą przyjęła ustawę o lądowej energetyce wiatrowej, tzw. ustawę H10, którą zapowiadaliśmy. Dlaczego akurat teraz, dlaczego akurat dziś przyjęliśmy tę ustawę? Ponieważ realizuje ona założenia naszej strategii dywersyfikacji źródeł energii – mówiła Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska w trakcie konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. W trakcie konferencji dziennikarze pytali, czy jeszcze w tym roku można spodziewać się wejścia w życie zmian. Szefowa resortu klimatu i środowiska nie była w stanie podać konkretnej daty, podkreślając, że projekt będzie teraz przedmiotem prac parlamentu. Z kolei rzecznik rządu Piotr Mueller wymijająco odpowiedział na pytanie, o to czy projekt uzyska poparcie sejmowej większości, w tym posłów koalicyjnej Solidarnej Polski. Czytaj też:Kiedy Polska wdroży dyrektywę plastikową? Pytamy ministerstwo
zmiana planu zagospodarowania przestrzennego forum