Powierzchnia domu: 363,71 m 2. Min szerokość działki: 30,79 m. Min długość działki: 27,18 m. Projekt domu Willa Floryda to luksusowa rezydencja dla 4-7-osobowej rodziny. Bardzo komfortowa, wygodna piętrowa willa przeznaczona na podmiejską ładną działkę. Zobacz całą serię projektów: Willa Floryda. W 2023 roku prognozuje się, że cena ta wzrośnie do 1500-2000 złotych za metr kwadratowy. Projekt 70m2 letniskowy murowany: Szacunkowe koszty materiałów budowlanych bez robocizny na dzień 14.02.2023. SSO (stan surowy otwarty) fundament, ściany, dach: 76612zł. SSZ (stan surowy zamknięty) czyli SSO plus okna i drzwi: 90412zł. Orlando jest miastem położonym w południowej części Stanów Zjednoczonych, objętym rządową administracją stanu Floryda. Od wielu już lat, stanowi ważny ośrodek turystyczny. Przyciąga uwagę odwiedzających, takimi atrakcjami jak Centrum Kosmiczne Johna F. Kennedy’ego, park rozrywki Walt Disney World, SeaWorld Orlando czy Koszt życia w Miami jest nieco wyższy niż w innych miastach Stanów Zjednoczonych, ale jest to jedno z najbardziej przystępnych miast na Florydzie. Koszt spożywki, mieszkań i opieki zdrowotnej jest poniżej krajowego średniego, co czyni go idealnym celem dla osób poszukujących rozsądnych kosztów życia. Jeśli inwestycja domu 140 m2 planowana jest na działce o wartości 200 tys. zł, koszty budowy wyniosą ok. 440 tys. zł, a wykończenie zmieści się w 200 tys. zł (z ogrodem i ogrodzeniem Pandemia czasem dość zaskakująco wpływa na sprawy ekonomiczno-gospodarcze. Tegoroczne tempo inflacji i wzrost zatrudnienia nie były prognozowane przez ekonomistów. Dr Sean Snaith mówi czego możemy oczekiwać w przyszłym roku na Florydzie. Dr Sean Snaith, jeden z wiodących i najbardziej znanych ekonomistów na Florydzie, mówi o swoich przewidywaniach co do gospodarki stanu w Ulaw2Vc. Floryda, kraj słońca i pomarańczy, jeśli nie byliście tu Państwo wcześniej a myślicie o zakupie nieruchomości chcę zwrócić Waszą uwagę na kilka rzeczy, które pomogą podjąć jak najlepszą decyzję. Nazywam się Mark Biernat i mieszkam w Saint Augustine od kilku lat. Zachęcam do odwiedzenia tego miasta nie tylko ze względu na ciekawą historię, czy fantastyczne plaże, ale ponieważ moim zdaniem jest to jedno z najlepszych miejsc do zamieszkania w USA. Ze względu na fakt, że miasto było odkryte przez Hiszpanów, jego europejski charakter widać w architekturze Starego Miasta, dzięki czemu niedzielny spacer starymi uliczkami przywodzi na myśl polskie miasta, nie tylko ze względu na stare budynki i uliczki, ale również dlatego, że można tu w ogóle spacerować… Pogoda w Saint Augustine, dla osób mieszkających w tym stanie przez cały rok, jest lepsza niż w południowej Florydzie. W zimie można liczyć na chłodniejsze temperatury, co dla osób które wychowały się na północy przynosi wytchnienie od ciągłych upałów. Mimo, że nie ma tu typowych pór roku, od połowy listopada zdarzają się dosyć zimne dni. Jeśli chcecie Państwo sprawdzić oferty domów i mieszkań w Saint Augustine proszę o kontakt: e-mail me (Marek) To pytanie dotyczy nie tylko części Florydy na która się przenosicie, ale również czy będzie to małe miasteczko czy duża metropolia. Floryda jest bardzo dynamicznym stanem. Co roku poza dużą ilością turystów przybywa tu nowych mieszkańców. Jakie są Państwa potrzeby – szukacie niedrogiego mieszkania czy domu na emeryturę, przenosicie się z rodziną i musicie znaleźć pracę i dobre szkoły? W którym miejscu miasta chcecie mieszkać i być na co dzień. 2. Styl życia. Chcecie mieć ogród warzywny i drzewka cytrynowe przed domem, czy wolicie życie na wolniejszych obrotach w domkach jednorodzinnych lub mieszkaniach, gdzie nie trzeba się martwić ścinaniem trawy, czy naprawą dachu. Chcecie mieć łódź i decydować sami jaki kolor domu Wam odpowiada, czy wolicie “cookie cutters”, czyli domki w planowanych osiedlach jednorodzinnych, gdzie wszystko jest regulowane przez HOA, a budynki i ich otoczenie są zadbane i podobne do siebie. 3. Co kupić? Mieszkanie, townhome, dom. Jak duża nieruchomość będzie dla Państwa optymalna? Ilość pokoi sypialnych, garaż na dwa samochody, balkon, dom parterowy? Nowy budynek czy dom do remontu, a jeśli tak o jakim remoncie myślicie – odmalowanie ścian i położenie nowego dywanu, czy zmiana dachu, instalacja nowych okien, przebudowa łazienki czy kuchni. 4. Cena. Jaki jest Państwa przedział cenowy i co chcielibyście kupić. Cena nieruchomości zależy od nie tylko od popytu na domy, ale również lokalizacji, dzielnicy, rodzaju nieruchomości. Oprócz ceny trzeba uwzględnić dodatkowe koszty: podatki, rodzaj ubezpieczenia które należy wykupić – ubezpieczenie od powodzi w niektórych miejscach podnosi wysokość miesięcznych opłat. Opłaty typu HOA (Homeowner Association) i CDD (Community Development Districts) w niektórych miejscach sięgaja nawet kilkuset dolarów miesięcznie. Czego się spodziewać kupując na Florydzie. Gorące temperatury i wilgotność Ten piękny stan jest często wybierany przez emerytów z dwóch względów – pogoda i niższe niż w innych częściach kraju ceny. Mówiąc o cenach mam na myśli całkowity koszt utrzymania w porównaniu do stanów północnych, gdzie podatki mogą znacznie podwyższyć miesięczne wydatki mieszkaniowe. Ponieważ, jak czasem żarutję z żoną, Floryda jest stanem docelowym dla starszej populacji i większość emerytów spędza tu jesień życia (tak naprawdę lato ze wzgledu na tutejsze temperatury) jest to znakomity wskaźnik, gdzie żyje się łatwiej na codzień. Śnieg, gołoledź, mróz i wszystko co za ty idzie tutaj nie istnieją. Owszem, jeśli macie własny dom będziecie grabić liście i ścinać trawę, ale zima to tutaj najlepsza część roku. Kupując w północnej części Florydy, oczywiście polecam Saint Augustine, warto rozważyć wybrzeże. Floryda jest gorąca i choć obecnie klimatyzacja sprawia, że ciągła wilgotność i upał są prawie niezauważalne to powietrze znad oceanu w letnie dni nie tylko obniża temperatury, ale poprawia nastrój w dowolnej porze roku. Pleśń Wilgotność plus gorace powietrze sprawiają, że pleśń i algi na Florydzie rozwijają się bardzo szybko. Dziwny zapach w budynku, przypominajacy zapach zwierząt może oznaczać, że jest aktywna pleśń. Jeśli w budynku jest wilgoć, trzeba się jej pozbyć i usunąć jej źródło, tak żeby zarodniki grzyba przestały rosnąć. Czasem cały budynek jest zainfekowany i żeby usunąć pleśń skutecznie trzeba zatrudnić firmę, która wyeliminuje problem. Przed zakupem warto zatrudnić inspektora budynku, który dokładnie sprawdzi i szczegółowo opisze wszystko co należy naprawić. Ponieważ w domach, które były niezamieszkane dłużej pleśń może być nawet w klimatyzacji doradzam zatrudnienie fachowca przed zakupem. Sink holes Tąpnięcia, które zazwyczaj zdarzaja sie w kopalniach w niektórych częściach Florydy są sporym problemem. Zapadliny ziemi mogą naruszyć fundamenty budynku a w skrajnych sytuacjach pochłoną jego część. W północno-wschodniej części stanu gdzie Saint Augustine jest ulokowane nie ma takiego zagrożenia. W okolicach Zatoki Meksykańskiej, metropolia Tampy, zdarzają się dosyć często. Jeśli szukacie w takich miejscach patrzcie na budynki w sąsiedztwie, czy sa na nich ślady pęknieć. Jeśli w domu był taki problem przy zakupie musi być on opisany, jest to prawnie wymagane. Chińskie ścianki gipsowe Czyli Chinese drywall zainstalowane w niektórych latach, zwłaszcza domy budowane w 2004-2007 roku, mogą mieć toksyczne ścianki gipsowe. Żeby spradzić, czy dom ma taki problem wystarczy obejrzeć rurki metalowe na przykład przy brojlerze wody lub przy klimatyzacji w garażu. Rurki z miedzi zmieniają kolor na czarny, bo miedź reaguje ze związkami emitowanymi przez ścinę co powoduje korozję metalu. Zatrudnienie inspektora budowlanego przed zakupem domu może zapobiec takim przykrym i kosztownym niespodzinkom. Insekty Jak mówi mój kolega “na Florydzie nic nie umiera”. Poniekąd jest to prawda i widok, jak sie to ładnie nazywa Palmetto Bugs, czyli dużych rozmiarów karaluchów jest czymś co dane Wam będzie zobaczyć prawdopodobnie we własnym domu, zwłaszcza jeśli budynek był niezamieszkany przez ponad miesiąc. Te insekty da się jednak wyeliminować i są to raczej odosobnione przypaki a nie coś co lubi mieszkać na stałe w ludzkich budynkach. Dużo osób zatrudnia Pest Control, ale można to robić samemu i na bieżąco spryskiwać budynek, niekoniecznie środkami owadobójczymi czy chemikaliami. Ze względu na szkodliwość tych oprysków czasem warto użyć naturalnych metod, które są równie skuteczne w walce z owadami. Komary ze wzgledu na ilość mokradeł gryzą od czasu do czasu. Jeśli jesteście zainteresowani jak pozbyć się mrówek, czy innych stworzeń odwiedzających wasze lokum w nietoksyczny sposób służę wskazówkami. Małe salamndry również pomagają w kontroli insektów. Alergie Pyłki roślin, trawy, drzewa, pleśń mogą wywołać sezonowe alergie. Zwłaszcza u dzieci czy osób wrażliwych warto śledzić aktywność, żeby wiedzieć czy objawy, tak często przypominajace przeziębienie, nie są tak naprawdę powodowane przez częste na Florydzie alergie. Aligatory Wbrew powszechnym obawom są raczej atrakcją niż zagrożeniem. Tak, można je czasem zobaczyć, ale tylko w niektórych częściach stanu (Everglades) hamuja ruch na drodze :)). Podatki Brak podatku stanowego. Ubezpieczenie od powodzi i huraganów W niektórych miejscach ta opłata jest wymagana. Nawet w strefach zagrożonych powodzią opłatę można zniwelować przez elewację budynku. Przed zakupem nieruchomości warto sprawdzić czy dom ma certyfikat. Miejsca w których istnieje ryzyko podtponienia można sprawdzić na stronie FEMA (National Flood Insurance Program). Zagrożenie huraganami na Florydzie, zwłaszcza z intensywnymi opadami jest większe na południu stanu. Saint Augustine ma w swojej historii kilka huraganów, ale generalnie jest bezpiecznym miejscem. HOA, CDD HOA czyli Homeowners association jest opłatą, która stosowana jest w budynkach typu condo, townhomes, ale również w nowych osiedlach i osiedlach strzeżonych “Gated Communites”. HOA często pokrywa koszty utrzymania terenów zielonych, oprysków, ogólnego stanu osiedla. Wszystkie ładnie utrzymane dzielnice maja tę dodatkową opłatę. CDD, czyli opłata na rozwój infrastuktury przy budownie nowego osiedla może się wachać od kilkuset do kilku tysięcy rocznie. Nowe, duże osiedla typu World of Golf czy Nocatee powstały z takich opłat, czyli koszty ich rozwoju pokrywają mieszkańcy. Wiele osób decyduje sie na zakup domu na tych osiedlach ze względu na ich imponujący wygląd. Domy są zazwyczaj w bardzo dobrym stanie i zadbane, osiedla mają własne baseny, korty tenisowe, place zabaw, tereny zielone, miejsca do biegania i spaceru. Casamundo: Domki letniskowe, Domy wakacyjne, Kwatery Stany Zjednoczone Floryda Jakie są najlepsze wakacyjne kierunki na Florydzie? Apartamenty w Key West - niezapomniane wakacje na Florydzie Dom wakacyjny w Miami - najlepszy sposób na wakacje nad oceanem Domki letniskowe Palm Beach i apartamenty Palm Beach - piaszczyste plaże Aruby Domki letniskowe Tampa – niezapomniane wakacje spędzone na Florydzie Sarasota - Rezerwacja domku wakacyjnego Z domkami letniskowymi i apartamentami Orlando wakacyjna nuda nie wkroczy do Państwa życia Zwiedzanie USA z domkami letniskowymi i apartamentami Miami Beach Floryda: Nasze rekomendacje dla ciebie Noclegi z wifi Obiekty z klimatyzacją Apartamenty i domy z kuchnią Wakacje na Florydzie – apartamenty i domki letniskowe na niezapomniany amerykański urlop 000 kilometrów długie wybrzeże Atlantyku lub Zatoka Meksykańska sprawią szybsze bicie serca nie tylko u miłośników wakacji na plaży. Nasze domki letniskowe na Florydzie i apartamenty na Florydzie, a także region ten mają wiele więcej do zaoferowania niż tylko, słońce, plażę i morze. Czas na wakacje na słoneczne Florydzie! Z domkiem letniskowym na Florydzie lub apartamentem na Florydzie można otworzyć się na odkrywanie tej imponującej okolicy. Z mieszkańców Tallahasee jest stolicą stanu Floryda. W całym stanie znajduje się wiele parków i jezior, które zapraszają do rekreacji i relaksu, tak jak na przykład park Alfred B. Maclay State Gardens, jezioro Ella i jezioro Talquin. Oczywiście nie brakuje tutaj dużych centrów handlowych. Polecamy nasze wyjątkowe domki letniskowe w Anna Maria Island oraz apartamenty w Orlando. Wymarzony urlop na Florydzie – domki letniskowe i apartamenty na Florydzie na każdą kieszeń! Również w Tallahasee raz do roku odbywa się coroczny festiwal wina i jedzenia – kulinarny festiwal w dobrej sprawie. Wszystkie życzenia urlopowe zostaną spełnione, gdy wynajmą Państwo domek letniskowy Floryda lub apartament Floryda! W południowej części Florydy leży Cape Coral. Miasto to z jego mieszkańców jest znane z dużej ilości kanałów wodnych i mostów, które przypominają trochę Wenecję. Oczywiście podczas urlopu na Florydzie nie może zabraknąć wycieczki do Miami. To słynne miasto położone jest w południowo-wschodniej części Florydy i ma około mieszkańców. Nasze apartamenty w Miami Beach są zdecydowanie warte polecenia. Jeśli wynajmą Państwo tutaj domek letniskowy na Florydzie lub apartament na Florydzie, powinni Państwo koniecznie odwiedzić kubańską część Little Havana. Doświadczysz tutaj kubańskiego stylu życia i wylewności mieszkańców. Miami od unikalnego Parku Narodowego Everglades dzieli tylko niewielka odległość lub od idyllicznych wysp Florida Keys. Przestronny domek letniskowy na Florydzie lub wygodny apartament na Florydzie jest również idealnym miejscem wypadowym na wycieczkę do znanego Walt Disney World Resort w Kissimmee. Każdy poczuje się tutaj znowu dzieckiem i będzie miał ogromna przyjemność z zabawy! Polecamy domki letniskowe w Disney World. To dopiero prawdziwe wakacje na Florydzie! Jakie są najpopularniejsze typy zakwaterowania na Florydzie? Najczęściej rezerwowanymi obiektami na Florydzie są domy oraz apartamenty. Wyszukujemy spośród ponad ofert, aby pomóc Ci znaleźć idealny nocleg na swoją następną podróż. Ile kosztują noclegi na Florydzie? Ceny na Florydzie rozpoczynają się od 465 zł za noc. Warto rozważyć tu domy (217 m²) lub apartamenty (114 m²). Czy oferujecie noclegi odpowiednie dla podróżujących w grupie? Jak najbardziej oferujemy zakwaterowanie dla grup na Florydzie. Przeciętnie domy są idealne dla 10 gości. Dzisiaj mamy rocznicę! I to jaką – dokładnie rok temu przeprowadziliśmy się na Florydę (więcej tutaj)! A jeszcze dokładniej to 12 kwietnia 2017 roku, to ja gnałam na złamanie karku do Tampy, by odebrać nasze klucze do mieszkania przed zamknięciem biura o godzinie 18 😉 Jechałam ponad 7,5 h z Atlanty, samochodem zapakowanym dosłownie po sufit, a przez korki przy wyjeździe z Atlanty, nie miałam nawet możliwości by zatrzymać się i odpocząć. Dotarłam na miejsce o 17:57! Małżonek w tym czasie był jeszcze w starym mieszkaniu i użerał się z firmą przeprowadzkową. Wyruszył w drogę dopiero następnego ranka jeszcze bardziej zapakowanym samochodem. Ale do rzeczy, z okazji okrągłego roku w Słonecznym Stanie postanowiłam napisać post, który obiecałam Wam już kiedyś: życie na Florydzie i jego plusy oraz minusy 🙂 Kto jest ciekawy, zapraszam do czytania! * Zacznę od tego, że Floryda nie jest stanem dla każdego. Są osoby, który mimo zauważania pewnych minusów będą się tutaj czuły doskonale tak jak ja. Jednak jest też wiele osób, dla których mieszkanie na Florydzie byłoby koszmarem. I to jest zupełnie normalne! W końcu nie ma chyba takiego miejsca na świecie, które zadowoliłoby każdy gust.. 😉 Pozwólcie, że przedstawię plusy i minusy widziane z MOJEGO, a w zasadzie NASZEGO punktu widzenia, a ominę te, które nas zupełnie nie dotyczą. Przykład? Wiele osób mieszkających na Florydzie w miejscowościach turystycznych może narzekać na tłok spowodowany przez turystów – nas, w Tampie, ten problem praktycznie nie dotyczy. Niektórym może tutaj brakować gór (Floryda jest tak zwanym “płaskim” stanem), ale dla nas akurat nie jest to żaden problem. Będą więc plusy i minusy bardziej subiektywne – mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi! Zaczynamy od plusów 🙂 PLUSY MIESZKANIA NA FLORYDZIE Pogoda Każdy ciepłolubny człowiek zrozumie mnie w tym punkcie doskonale! Już od dziecka marzyłam o mieszkaniu w ciepłym klimacie. Jeśli jesień, to tylko piękna i złota przez kilka dni a jeśli zima to mroźna i śnieżna również maksymalnie przez kilka dni. Jednak już długie polskie miesiące pełne szarości, chmur, zimna, chlapy na ulicach i buty zniszczone od soli to zupełnie nie moja bajka. Marzyłam o mieszkaniu w miejscu, gdzie panuje #endlesssummer. Floryda wraz ze swoimi ponad 250 słonecznymi dniami w roku spełnia to zadanie znakomicie. Słoneczko i bezchmurne niebo dodają mi energii każdego dnia, uzupełniają w pełni moje zapotrzebowanie na witaminę D. Nie przeszkadza mi w ogóle, że śnieg widuję tylko na obrazku, a w grudniu do naszych “ugly christmas sweathers” nosiliśmy szorty. Nie ma jak to mieć sezon basenowy prawie przez cały rok 😀 Nie można zapomnieć o tym, że odpadają też jakiekolwiek zakupy kurtek czy butów zimowych. W swojej szafie mam też aktualnie dwa swetry.. 😉 Oczywiście ta florydzka pogoda czasem potrafi dać się we znaki – ale o tym opowiem już w minusach! W jaki sposób używasz soli zimą? Wszyscy inni vs mieszkańcy Florydy Gdy przyjaciele z Północy pytają mnie: “Jak możesz mieszkać na Florydzie? Jest za gorąco, jest za wilgotno, macie aligatory i rekiny!” to odpowiadam: “Masz rację, tu jest okropnie – nie zniósłbyś tego. I nakładam więcej kremu z filtrem. W lutym. Bliskość oceanu i pięknych plaż Są ludzie, którzy kochają góry i są tacy, którzy wolą morze lub ocean. Ja od zawsze zaliczałam się do tej drugiej grupy! Mieszkanie “nad morzem” było moim marzeniem od kiedy pamiętam. W końcu, czy jest coś piękniejszego niż zachód słońca na plaży? <3 Mieszkając na Florydzie, w stanie który posiada ponad 2,170 km linii brzegowej zwykle mieszka się relatywnie blisko oceanu i plaży. Oczywiście, na upartego w Słonecznym Stanie można znaleźć miejsce, gdzie do oceanu ma się spory kawałek, ale cytując mojego męża: “mieszkać na Florydzie i być daleko od oceanu to tak jak kupować dom bez garażu na łódkę – bezsens” 😉 Tampa nie leży nad otwartym oceanem, lecz nad Zatoką Meksykańską, ale chwalimy sobie bliskość wody. Do najlepszej plaży w Stanach Zjednoczonych (wg TripAdvisor – tutaj), mamy jakieś 45 min drogi. Minimum raz w tygodniu jesteśmy za to na mało turystycznej ‘pieskiej plaży’, gdzie Leo może swobodnie poszaleć – mamy tam 5-7 minut drogi. A do zatoki bez plaży dzieli nas 10 minut spaceru 🙂 Plaża w Clearwater Pieska plaża Davis Island Piękne krajobrazy Znów oczywiście wszystko zależy od indywidualnych preferencji, ale moim zdaniem widoki na Florydzie są przepiękne! Pomijam już wszystkie piękne krajobrazy z oceanem i zachodem słońca w tle. Bujna, tropikalna roślinność, palmy na każdym kroku, stare drzewa pokryte “spanish moss”, która po polsku brzmi jak skrzyżowanie zaklęcia z nazwą choroby wenerycznej – oplątwa brodaczkowa.. 😉 To wszystko razem stanowi raj dla oczu i mnie te florydzkie widoki zachwycają każdego dnia 🙂 Mnogość parków i rezerwatów przyrody Coś dla wszystkich miłośników przyrody! Na Florydzie znajduje się mnóstwo parków i rezerwatów przyrody, gdzie można podziwiać nieokiełznaną subtropikalną faunę i florę. Jedną z największych atrakcji Florydy jest chociażby położony w południowej części Połwyspu Florydzkiego Everglades National Park. Ma on powierzchnię ponad 6000 kilometrów kwadratowych i nie mogę się już doczekać by zobaczyć go na żywo! Oprócz Everglades znajdziecie tutaj całe mnóstwo innych, mniejszych parków i rezerwatów, które zdecydowanie warto odwiedzić! Parki rozrywki Na Florydzie także miłośnicy parków rozrywki znajdą coś dla siebie 🙂 Słoneczny stan to wręcz królestwo różnorodnych parków tematycznych, a prym wśród nich wiedzie położone nieco godzinę od Tampy Orlando. Niezależnie czy kochacie szybkie roller-coastery, disneyowskie księżniczki, klocki lego, podwodne życie czy jesteście fanami Harrego Pottera – na Florydzie znajdziecie coś dla siebie. Miesiąc nie wystarczyłby by odwiedzić wszystkie parki rozrywki położone w naszej okolicy! Brak podatku od zarobków i relatywnie dobre ceny nieruchomości Dobra, opowiedziałam o atrakcjach Florydy, a teraz czas na ciekawostki finansowe. Życie na Florydzie jest dość ekonomiczne! Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest brak podatku stanowego od zarobków. Oczywiście podatek federalny nadal się płaci, ale tylko siedem stanów z pięćdziesięciu nie nalicza dodatkowo podatku stanowego i Floryda jest jednym z nich. W niektórych stanach ten podatek sięga nawet do 13 procent i najbardziej dotyka tych zarabiających najwięcej. Stąd też dużo sławnych osób (np. znanych sportowców) decyduje się na zamieszkanie na Florydzie, gdzie nie muszą oddawać dodatkowej “daniny” do budżetu stanu 😉 Ceny nieruchomości na Florydzie również nie należą do astronomicznych – choć to zależy głównie od miejsca. Do tego odpada problem ogrzewania domu w sezonie zimowym – my naszego ogrzewania (opcja w klimatyzacji) użyliśmy w minionym sezonie jakieś 10 razy, a ponoć była to jedna z chłodniejszych zim od paru lat. Ten w miarę niski koszt życia sprawia, że Floryda jest stanem, gdzie wiele osób osiada po przejściu na emeryturę. Minusy życia na Florydzie Pogoda Zauważyliście, że pierwszy podpunkt w plusach i minusach brzmi identycznie? 😀 Tak, gorąca i słoneczna pogoda na Florydzie może okazać się przekleństwem. Generalnie, ci którzy nie znoszą upałów nie powinni rozważać nawet przeprowadzki do Słonecznego Stanu! Natomiast nawet osoby, które kochają lato i słońce czasem mogą poczuć nieco przesytu upałami.. 😉 Bywa NAPRAWDĘ bardzo gorąco, a subtropikalny klimat sprawia, że jest również bardzo wilgotno. Układanie włosów jest czasem zupełnie zbędną czynnością, a pocenie się nabiera tutaj zupełnie nowego wymiaru… 😉 Poza tym, w większości znanych nam miejsc najfajniejsze letnie miesiące to lipiec i sierpień. No cóż, na Florydzie to najgorszy czas w roku – mamy bowiem wtedy porę deszczową! Pada po kilka razy dziennie, a deszcz jest tak ciepły, że zamiast przynieść pożądane ochłodzenie to podnosi temperaturę jeszcze bardziej. Do tego wilgotność wynosi praktycznie 100% – jeśli chcecie poczuć się jak my w lipcu i sierpniu na Florydzie to idźcie do szklarni z pomidorami i posiedźcie sobie tam trochę 😛 Jak mantrę powtarzam wszystkim znajomym, którzy planują nas odwiedzić – odpuśćcie sobie wizytę w lipcu i sierpniu. Chyba, że chcecie posiedzieć sobie z nami w domu – modląc się, żeby klimatyzacja się czasem nie popsuła.. 😉 Czego boją się mieszkańcy Florydy? 55% zepustej klimatyzacji, 15% kierowców – turystów, 9% systemu edukacji, 5% robali, 4% węży, 3% ognistych mrówek, 3% wyrwy w ziemi, 2% rekinów, 2% aligatorów, 2% huraganów Jak turyści myślą, że wygląda lato na Florydzie.. Jak naprawdę wygląda lato na Florydzie. Huragany Nie ma co ukrywać – to jest spory minus Florydy, którego nie można pominąć w tym zestawieniu. Są okolice w Stanach, które są szczególnie narażone na trzęsienia ziemi czy tornada, a tymczasem na Florydzie największym żywiołem są huragany. Nasz rejon położony nad Zatoką Meksykańską i tak jest dość bezpieczny, w porównaniu np. z okolicą Miami leżącą bezpośrednio nad oceanem, jednak i my doświadczyliśmy już lęku przed huraganem (więcej na temat naszego strachu przed Irmą przeczytacie tutaj). Dla długoletnich mieszkańców Florydy wrzesień, czyli miesiąc huraganów jest często normalką i podchodzą do tego bardziej na luzie. W Internecie aż roi się od prześmiewczych memów na ten temat, ale ja jeszcze nie do końca potrafię z tego żartować. Plan ewakuacji podczas huraganu: 1. Weź piwo. 2. Uciekaj gdzie pieprz rośnie Szefowie w Tampie: Przyjeżdżasz do pracy, prawda? Beznadziejny kierowcy Brian, przy okazji jego lekcji języka angielskiego wspomniał już o tym tutaj, ale i tutaj tego punktu pominąć nie można. Jeśli kiedykolwiek narzekałam na kierowców w Georgii, to teraz zwracam im honor. Kierowcy na Florydzie to są dopiero artyści! Sygnalizowanie skrętu? Kto by się przejmował! Spoglądanie w lusterka przed zajechaniem komuś drogi..? Pff, po co? Mnie osobiście najbardziej denerwuje jazda z “zepsutym”, wiecznie włączonym lewym kierunkowskazem… Niestety, ani liczba seniorów zamieszkujących Słoneczny Stan ani liczba turystów odwiedzających Florydę nie poprawia sytuacji. Seniorów jest tutaj naprawdę sporo i niestety niektórzy z nich jeżdżą jeszcze gorzej niż opisywałam to tutaj. Może w Tampie, mieście w którym sporo jest młodych ludzi, nie jest to tak widoczne, ale podczas wycieczek po Florydzie można to dobrze zaobserwować. Turyści z różnych części Stanów z różnymi przyzwyczajeniami również nie pomagają. Szczególnie w miejscach typowo turystycznych.! Oj, czasem w samochodzie lecą wiązanki.. Zwyczajem podczas jazdy na Florydzie jest jeżdżenie 10 mil poniżej limitu prędkości. Najbardziej lewy pas jest na Florydzie przeznaczony dla tych, który mają czas by podziwiać piękną scenerie. Używanie kierunkowskazu jest uważane za niegrzeczne. Robaki oraz zwierzęta Osobny post na temat robali jest w trakcie tworzenia, więc nie chcę za dużo tutaj zdradzać, ale powiem tylko, że Floryda to królestwo robaków. Wszystkie małe żyjątka kochają ciepło i kochają bliskość wody, więc ten stan to dla nich raj na ziemi. Małego robactwa jest wszędzie pełno, a do tego wszystko jest jakby zmutowane. I pasikonika i karalucha widziałam już wcześniej w Polsce, ale dopiero na Florydzie zobaczyłam naprawdę wielkich przedstawicieli tych gatunków! Siatki na okna i na balkon to konieczność, podobnie jak regularna dezynsekcja. Do tego mamy tutaj mniejsze i większe zwierzątka, które niektórych mogą odstraszać, choćby wzbudzające lęk węże i aligatory. Ja węża na Florydzie jeszcze nie widziałam (w Georgii widywałam ich sporo), a aligatory spotkałam kilka razy głównie w parkach. Nie mam wielkiego lęku przed tego typu zwierzętami, aczkolwiek aligatora w basenie znaleźć bym nie chciała.. (czytaj tutaj) 😉 No i są też jaszczurki, które biegają naprawdę wszędzie. Krzywdy nie zrobią, ale bywają denerwujące. Pamiętam, że gdy pierwsza jaszczurka wpadła nam do salonu, to przed dwa dni szukaliśmy jej w mieszkaniu, żeby ją wypuścić na zewnątrz, bo baliśmy się, że sama nie znajdzie drogi wyjścia. Teraz jak czasem zauważymy małego gada biegnącego po domu (co rzadko się zdarza, bo wszędzie mamy siatki), to wychodzimy z założenia “sama weszła-sama wyjdzie” 😉 * To chyba najważniejsze plusy i minusy Florydy, jakie zauważam po roku spędzonym tutaj. Oczywiście moglibyśmy wymienić jeszcze kilka całkiem subiektywnych plusów, które sprawiły, że przedłużyliśmy umowę wynajmu mieszkania w Tampie.. 😉 Między innymi jest to wyższe poczucie bezpieczeństwa na osiedlu, w którym mieszkamy czy zdecydowanie przyjaźniejsza atmosfera w kompleksie bloków, gdzie wynajmujemy mieszkanie. Jednak tego typu rzeczy nijak mają się do zalet mieszkania na Florydzie. Ot, w każdym mieście są mniej lub bardziej bezpieczne okolice, a my czujemy się lepiej “na dzielni” w Tampie – mimo, że obydwa osiedla obiektywnie rzecz biorąc były fajne. Mam nadzieję, że post Wam się spodobał i że przeczytaliście go z zainteresowaniem! Byliście kiedyś na Florydzie? Jak Wam się podobało? Wyobrażacie sobie życie na codzień w Słonecznym Stanie? Dlaczego tak lub dlaczego nie? 🙂 Czekam na Wasze opinie! Co trzeba obowiązkowo zobaczyć na Florydzie? Wiele osób nie ma wątpliwości – Walt Disney World. My zdecydowaliśmy się zatrzymać w Orlando, ponieważ leżało po prostu „po drodze” naszego amerykańskiego roadtripu. Przez chwilę zastanawialiśmy się, czy zatrzymywać się, czy nie. Zwyciężyło podejście, no jak to, będziemy tuż obok i nie skorzystamy? Nie będę ukrywać, że mam mieszane uczucia co do naszej wizyty w Disney World na Florydzie. Po pierwsze, gdybyśmy jechali raz jeszcze wybrałabym Epcot zamiast Disney’s Hollywood Studios. Jednak trzeba było pogodzić różne gusta dzieci. Myślę, że żeby faktycznie skorzystać z parku, trzeba spędzić w nim co najmniej dwa dni. Ale z drugiej strony, nie po to lecę przez ocean, żeby siedzieć w parku atrakcji chociażby był on najfajniejszy na świecie… Gdybym była wielką wielbicielką tego typu miejsc, być może inaczej bym na to patrzyła… Co należy wziąć pod uwagę? Po pierwsze jest znacznie drożej niż w Eurodisney. Przypominam szczegółowy wpis z informacjami o Disneyland Paris. Jeśli do tego dodamy hotel na terenie parku, to już w ogóle obłęd. Po drugie Walt Disney World w Orlando to 4 różne parki i dodatkowo parki wodne: Magic Kingdom Park, Epcot, Disney’s Hollywood Studios oraz Disney’s Animal Kingdom Theme Park! Ale to przecież nie wszystko. W okolicach mamy jeszcze Kennedy Spacer Center – na pewno jest to ogromna atrakcja, gdy jedziemy ze starszymi dziećmi. Dla pięciolatków wątpliwa. Jest też Universal Orlando Resort (3 parki!), o którym słyszałam bardzo dobre opinie oraz SeaWorld Orlando. Tak więc wybór jest przeogromny. Dlaczego wybraliśmy Studios? Magic Kingdom od razu odpadł, bo byliśmy w Paryżu. Epcot wydaje mi się najciekawszy, jednak należało spodziewać się tłumów. Poza tym na pewno potrzeba byłoby więcej niż jednego dnia. Zdecydowaliśmy się więc na Studios, bo tutaj mogliśmy pogodzić zainteresowania naszej dwójki (Star Wars i Frozen). Ponieważ do parku dotarliśmy wcześnie rano na samo otwarcie, nie było w ogóle kolejek do najfajniejszych atrakcji! Disney World – kolejki i Fast Pass Ku naszemu zdziwieniu, kolejki nie były przesadnie długie, a do najciekawszych atrakcji weszliśmy zupełnie bez czekania, bo od nich zaczęliśmy wizytę. W drugiej części dnia skorzystaliśmy z Fast Pass. To bardzo ważna opcja, jeśli planujecie Magic Kingdom lub Epcot. Należy ściągnąć aplikację i można rezerwować z wyprzedzeniem. W Epcot najbardziej oblegane atrakcje – Frozen Ever After, Mission SPACE czy Seas with Nemo ludzie rezerwują z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem! W końcu niektórzy przyjeżdżają tu na wakacje swojego życia na kilka dni i mają wszystko zaplanowane co do ostatniego szczegółu (nie tak jak ja). Jeśli chcemy zrobić rezerwację na miejscu w parku, nie trzeba chodzić do każdej atrakcji osobno tak jest w Paryżu, tylko do punktu Fast Pass, w którym rezerwujemy wszystkie atrakcje. Disney‘s Hollywood Studios – wrażenia dzieci Największym przeżyciem były dla nich spotkania z ulubionymi bohaterami. Adzie podobały się także przedstawienia, na co w Paryżu nie starczyło nam czasu. Oczywiście Ivan miał większą frajdę z całej wycieczki – nie tylko było więcej atrakcji poświęconych Star Wars, to jeszcze zrobił Jedi Training. Jest dostępne także w Disneylandzie w Paryżu, polecam wielbicielom Star Wars. Ceny wejść do parków Disneya na Florydzie Podaję Wam przykładowe ceny. Ceny na bilety jednodniowe mogą różnić się w zależności od daty. Wejście dla 4-osobowej rodziny (dzieci do 10 lat) na jeden dzień do jednego parku to koszt około 400 USD. Jeśli chcemy wejść do kilku parków, cena rośnie do około 650 USD. Trzy dni z możliwością wejścia do kilku parków to USD, wciąż czteroosobowa rodzina. Dzieci od lat 10 płacą tą samą cenę co dorośli. Tak więc nie ma porównania z cenami w Eurodisneylandzie. Hotele w Orlando Nocowaliśmy w jednym z hoteli poza resortem w okolicach Celebration. Bez rewelacji, ale była to jedna noc i miało być blisko. I miał basen, co bardzo doceniły dzieci. Dziwi mnie tylko wysoka ocena na – ponad 8 punktów. Plusem było to, że można było skorzystać z autobusu wcześnie rano i powrotnego wieczorem. Ten ranny wypełniony był po brzegi – tłok gorszy niż w porannym korku. Ale dzięki temu uniknęliśmy potem kolejek. W okolicach jest ponad 1000 (!) hoteli. Wybór jest ogromny, wszystkie ceny i wszystkie wygody. Warto rezerwować z wyprzedzeniem. Czy warto jechać do Disney World na Florydzie? Myślę, że warto z kilku względów. Dla dzieci jest to niesamowita frajda. Zwłaszcza takich w wieku 5-6 lat. Jeszcze do końca nie wiedzą, czy są w krainie fantazji czy nie. Poza tym Amerykanie to Amerykanie. Wszyscy są pozytywnie wkręceni, łącznie z obsługą – tutaj nie ma porównania z Paryżem. To ludzie robią filmową atmosferę. No i wszystko jest zrobione z większym rozmachem. Dylematem może być jedynie to, ile dni spędzić w Orlando i które parki zwiedzić. Podobne postyDisneylandFloryda z dziećmiOrlandopodróż po USAzwiedzanie Florydy Nie lubię siedzieć w domu. Zawsze mam jakiś plan - na bliższą wycieczkę lub dalszą podróż, w którą prawie zawsze zabieram moje bliźniaki. Podwójna emigrantka - od kilku lat mieszkam w Prowansji, wcześniej 6 lat w Barcelonie. Na blogu dzielę się sprawdzonymi miejscami, pomysłami na podróże, często poza głównymi szlakami turystycznymi. Moja dewiza - aktywne życie z dziećmi jest możliwe! Ta strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne Nie zgadzam się Czytaj więcej To był nasz trzeci długi pobyt na Florydzie. Za każdym razem obiecywaliśmy sobie, że przy planowaniu kolejnego wyjazdu nie popełnimy już tych samych błędów. Dlatego popełnialiśmy nowe. Siedzę przed laptopem i myślę, czy można się było przed nimi uchronić. Chyba nie. Podróże faktycznie kształcą, ale ich planowanie kształci przede wszystkim logistycznie, wystawia na próbę nasze nerwy, umiejętność przewidywania i siłę charakteru. Na szczęście te kilka wyjazdów dało nam sporą szkołę, ale dzięki niej mogę się z Wami dzisiaj podzielić kilkoma wskazówkami. Może dzięki nim unikniecie naszych błędów. Wizy do USA – pierwszy raz polecieliśmy do USA kiedy Lenka miała pół roku, dlatego teraz Antoś był jedynym członkiem wyprawy, któremu musieliśmy wyrobić wizę. Co musieliśmy zrobić? Dlatego że ja i Adam mieliśmy już wizy, wystarczyło wypełnić dokumenty na stronie konsulatu, a potem wysłać paszport Antosia do konsulatu kurierem. Tak więc ominęło nas stanie w kolejce, pogawędka z urzędnikiem przy okienku i odpowiadanie na pytania, czy Antoś przypadkiem nie ma zamiaru zostać w USA na stałe. Konsulat odesłał nam wizę razem z paszportem po 10 dniach, także tutaj akurat wszystko poszło sprawnie. ALE… Wyzwanie nr 1: do wizy trzeba mieć zdjęcia. Kto śledzi nas na Instagramie ten wie, że ulubione zabawki Antosia to mop i odkurzacz. Syn zgodził się pozować do zdjęcia, ale tylko z nimi. A że zależało nam na wizie turystycznej, a nie pracowniczej, zrobienie mu zdjęcia „po bożemu” było chyba trudniejsze od dostania wizy. Wyzwanie nr 2: za wizę dla dziecka też trzeba zapłacić. I taka przyjemność kosztuje „jedyne” 600 zł. Ciężko mi było to przetrawić, bo to nie jest miłe uczucie, kiedy zanim w ogóle dotrzesz do kraju, do którego lot kosztuje cię majątek, i w którym zostawisz sporo pieniędzy, na „dzień dobry” musisz tyle wydać tylko po to, żeby dostać zgodę na wyjazd… Bilety lotnicze na Florydę – cóż, nie ma co ukrywać – bilety z Polski do USA są naprawdę drogie. Dlatego warto zaplanować wyjazd z wyprzedzeniem i po prostu polować na okazje. My już planujemy wyjazd na styczeń przyszłego roku. Zawsze tak robimy i tym razem polecieliśmy z Krakowa do Orlando za 9 tys. zł. Kupiliśmy te bilety naprawdę okazyjnie, ale kiedy leci się 4-osobową rodziną, to niestety nawet z 4 atrakcyjnych cen biletu wychodzi niezła sumka. Na okacje polowaliśmy na trzech stronach: i tam was odsyłam, jeśli planujecie urlop. Kiedy najlepiej wybrać się na Florydę? Tutaj złota rada – zawsze sprawdzajcie przed wyjazdem, kiedy w poszczególnych stanach zaczyna się jakieś wolne. My tego nie zrobiliśmy i trafiliśmy na Spring Break – wiosenną przerwę od szkoły. O ile nie stanowiło to większego problemu w codziennym funkcjonowaniu, o tyle wyjeżdżając w jakiekolwiek popularne miejsce czułam się jak mrówka w mrowisku. Rekord został pobity w Disneylandzie. Nawet zaprawienie w bojach nad polskim morzem w szczytowym sezonie nie wystarczy, żeby się do tego przygotować. I mała wskazówka: warto taką wyprawę do Disneylandu zaliczyć zaraz po przylocie. Nie, nic mi się nie pomyliło. To dlatego, że po przylocie musimy się zmierzyć z JetLagiem – i tak pewnie wstaniecie bardzo wcześnie więc warto to wykorzystać. Jeśli tak czy tak będziecie na nogach około 5 rano to bez bólu możecie zjawić się pod bramą Disneylandu już w okolicach 7, żeby chociaż przez godzinę nacieszyć się tym urokliwym miejscem nie obijając się o innych. Ceny na miejscu – czy można wyjechać na Florydę i nie zbankrutować? Można, ale trzeba się dosyć solidnie przygotować. Pewnie słyszeliście, że w USA ludzie otyli to ludzie… biedni. I kiedy tam docierasz, przestajesz się dziwić. Tanie jedzenie jest po prostu potwornie niezdrowe. Kto nie ma pieniędzy, kupuje takie „rarytasy” albo objada się w fast foodach. Zawsze czytam etykiety, robiłam to też na Florydzie i włosy jeżyły mi się na głowie. Jasne, można kupić wartościowe i zdrowe rzeczy, ale trzeba za nie słono zapłacić. Po wporocie do domu podsumowlaiśmy wydatki. A właścicie to zrobiła to za nas aplikacja, którą mój mąż zainstalował do karty płatniczej. A więc po podsumowaniu okazało się, że najwięcej podczas tych czterech tygodni wydalimy na jedzenie i codzienne wydatki. Ponieważ nasze wakacje zaczęliśmy w marcu, a skończyliśmy w kwietniu, screen po lewej stronie przedstawia wydatki z pierwszego miesiąca, prawy screen z drugiego miesiąca. W marcu prawie 50% naszych wydatków to zakupy w sklepach spożywczych… wygląda na to, że w kwietniu byliśmy już na diecie. Ja jestem z tej grupy osób, która na urlop zabiera wszystko co tylko się da. Dziś śmieję się z faktu, że 7 lat temu dzielnie wlokłam z sobą na Florydę 18 puszek mleka modyfikowanego dla Lenki (wyobraźcie sobie minę celników na widok walizki mleka). Fakt, że mleko zabrałam, bo nie chciałam ryzykować, że moje półroczne dziecko nie będzie tolerować innego mleka. Ale nie żałuję. Są rzeczy, które po prostu trzeba z sobą zabrać, jeśli chcemy spokojnie spędzić wakacje i na dodatek nie zbankrutować. Oczywiście nie da się wziąć z sobą walizki jedzenia, ale ja zabieram kremy, kosmetyki, szampony. Bo moja skóra je toleruje,bo jestem do nich przyzwyczajona. Rzeczy, które są sprawdzone i które wystarczą mi na cały pobyt. Dzięki temu można uniknąć nie tylko nieplanowanych wydatków, ale też np. wysypki i innych „przyjemności”. I tutaj na listę rzeczy, które zabieram z Polski na pewno trafia jeden must have: krem z przeciwsłoneczny. Nie da się spędzić urlopu na Florydzie bez dobrego kremu z filtrem. Tym razem też pojechał z nami spray Emolium Suncare. Dlaczego? Po prostu do Emolium mam zaufanie. W słońcu Florydy naprawdę nie ma czasu na eksperymenty, trzeba działać sprawdzonymi sposobami. Ten produkt zasłużył na wspólny urlop z nami z dwóch powodów: mimo tego, że nie jest duży, wystarczył całej naszej czwórce na cały pobyt, a w walizce zajął naprawdę niewiele miejsca. Zabrałam dwa opakowania, jedno wróciło z nami do domu. Emolium ma w składzie 100% filtrów mineralnych, jest wodoodporny i chroni przed szkodliwym działaniem promieniowania. Chyba jego największym atutem poza wydajnością jest to, że nadaje się dla skóry niemowląt i dzieci tak samo dobrze, jak dla dorosłych, nawet tych ze skórą skłonną do alergii i z alergią na filtry chemiczne. Butelka faktycznie bez problemu starczyła nam na cały wyjazd. Choć wiem, że każdego kusi robienie zakupów w USA, gdzie widzimy mnóstwo produktów, których u nas nie ma (albo są i chcemy je porównać), jeśli nie chcemy pójść z torbami warto po prostu zabrać rzeczy, które darzymy zaufaniem. Tym bardziej że ciężko o eksperymenty podczas podróży z dziećmi. Będziemy mieć dużo wrażeń i bez tego. Nieprzewidziane sytuacje: na wakacjach nie wszystko idzie zgodnie z planem, o czym boleśnie przekonaliśmy się tym razem. Już w samolocie byliśmy chorzy, tak więc pierwszą atrakcją, jakiej szukaliśmy na miejscu, był lekarz. I tu bardzo ważna sprawa: służba zdrowia w USA to naprawdę nie są tanie rzeczy. Wiedziałam, że za przyjazd karetki można zapłacić nawet kilka tysięcy dolarów. Nasz znajomy za przyjazd karetki i pierwszą pomoc, kiedy złamał nogę, zapłacił 17 tysięcy dolarów! Ale Antoś dotarł na Florydę w naprawdę złym stanie – spał, nie jadł, gorączka nawet po podaniu syropu po kilku godzinach znów dobijała do 40 stopni. Byliśmy przerażeni całą sytuacją i nie do końca wiedzieliśmy gdzie szukać pomocy. Na szczęście z pomocą przyszły dziewczyny mieszkające w USA, które obserwują mnie na Instagramie. Podpowiedziały, żeby lekarza szukać, wpisując w google hasło „ pediatric after hours”, a gogle już zrobi całą resztę za nas wyszukując odpowiednie miejsca po lokalizacji, czyli najbliżej naszego położenia. Wystarczy wybrać taką, która ma najlepsze opinie i można powiedzieć, że mamy prawie pewność, że trafimy w dobre ręce. Warto tylko zwrócić uwagę, żeby wybrać miejsce, które nie tylko ma dobrą ogólną opinię ( np. 4,5 na 5 gwiazdek), ale też ma tych opinii możliwie dużo. Bo co z tego, że pediatra ma 5 gwiazdek, skoro pod tymi gwiazdkami kryje się tylko jedna opinia). Tak znalazłam w pobliżu klinikę, w której po 1,5 h postawili Antosia na nogi. W tym czasie badało go 6 osób (!), zrobili mu inhalację, podali leki, wypisali receptę, a za wizytę razem z lekarstwami zapłaciliśmy… 200 dolarów! Antoś z kliniki wyszedł, a nawet wybiegł na własnych nogach. Ubezpieczenie: jak się już domyślacie po pkt. nr 3: ubezpieczenie po prostu trzeba mieć. Nigdy nie wiadomo co nas spotka, a na pewno nikt nie chciałby zostawić oszczędności życia amerykańskiej służbie zdrowia. Nasze ubezpieczenie pokrywało rachunki za leczenie od 180 dolarów, a że rachunek w klinice bez wykupionych lekarstw wynosił 160 dolarów, musieliśmy zapłacić go sami i wysłać dokumenty do ubezpieczyciela z prośbą o zwrot kosztów. Ubezpieczenie na podróż wykupiliśmy na stronie i kosztowało nas 730 zł. Lotniska na Florydzie – co tu dużo mówić… ani lotnisko w Tampie ani w Orlando nie są przyjazne dla rodzin z małymi dziećmi. Nie mają absolutnie żadnych udogodnień i litości – nieważne, czy jesteś ciężarna, czy masz dzieci. Przylatujesz po prawie dobie w podróży i stoisz 2 godziny w kolejce, żeby przez 2 minuty pogadać z celnikiem i pokazać mu paszport. Nie ma na czym usiąść, po prostu musisz odstać i odczekać swoje. Na całym świecie, w NY czy Chicago zresztą też, rodzice z dziećmi są przyjmowani poza kolejką. Nie tutaj. Wyjeżdżając na Florydę po prostu nie ma co liczyć na podobne traktowanie i przywileje i warto się na to przygotować… chociażby psychicznie. Uff, to chyba tyle. Trochę się rozgadałam, ale jeśli macie jeszcze jakieś pytania oczywiście chętnie odpowiem. I najważniejsze – nie zrażajcie się. Planowanie takiej wyprawy nie jest łatwe, szczególnie kiedy jedziesz z całą rodziną. Ale wierzcie mi, że mimo wszystkich trudów, naprawdę warto!

ile kosztuje dom na florydzie